50% zniżki wszystkie plany, oferta czasowa. Od $2.48/mo
13 minut pozostało
Zdalny dostęp i przestrzeń robocza

Zagrożenia bezpieczeństwa Chrome Remote Desktop 🔒: kompletny przewodnik

Pius Bodenmann By Pius Bodenmann Czytanie w 13 minut Zaktualizowano 10 grudnia 2022
Zagrożenia bezpieczeństwa Chrome Remote Desktop

W świecie technologii zdalnego dostępu do komputerów technologia RDP, opracowana pierwotnie przez Microsoft, jest bezsprzecznie pierwszym wyborem większości użytkowników. Jednak w ostatnich latach Google, w ramach własnego ekosystemu, wprowadził Chrome Remote Desktop. To rozwiązanie umożliwia zdalny dostęp do innego komputera bezpośrednio przez przeglądarkę, bez potrzeby instalowania dodatkowych aplikacji ani korzystania z technologii RDP firmy Microsoft. Protokół Pulpitu Zdalnego. Choć początkowo perspektywa wbudowania zdalnego pulpitu w codzienne narzędzie, jakim jest przeglądarka, wydawała się oczywistym krokiem naprzód, dziś Chrome Remote Desktop budzi wiele zastrzeżeń.

Reakcje użytkowników były w najlepszym razie chłodne, a problemy z bezpieczeństwem i inne niepożądane kwestie są na tyle powszechne, że wystarczy wpisać CRD w wyszukiwarce, by jednym z pierwszych wyników było pytanie, czy to wirus. Warto zaznaczyć, że kod bazowy i protokół CRD są unikalne i różnią się od oryginalnego kodu Microsoft dla RDP. Ten fakt, w połączeniu z mieszanym przyjęciem i stosunkowo wolnym tempem rozwoju, skłania wielu do pytania, czy CRD w ogóle ma sens. W tym artykule przyjrzymy się wydajności CRD, jego wadom, potencjalnym zagrożeniom bezpieczeństwa, a na końcu ocenimy, czy to właściwe rozwiązanie do zdalnego pulpitu dla Ciebie.

Blisko, a jednak daleko: czym są RDP i CRD?

Porównujemy uznaną technologię zdalnego dostępu RDP z Chrome Remote Desktop, czyli aplikacją opartą na własnym protokole. W połączeniu zdalnym użytkownik korzysta z ciągu poleceń, by za pomocą swojego lokalnego komputera uzyskać dostęp do innego urządzenia znajdującego się w innym miejscu. Zarówno RDP, jak i CRD umożliwiają to samo. Jednak o ile RDP istnieje od ponad dwóch dekad i jego kod stał się podstawą wielu różnych implementacji zdalnego pulpitu, CRD jest rozwiązaniem znacznie młodszym, opartym na odrębnym protokole opracowanym przez Google. 

Czytaj również: Kompletny przewodnik po Google Chrome Remote Desktop

Chrome Remote Desktop zadebiutował w 2018 roku jako rozszerzenie do przeglądarki Chrome. Zawodność tego rozwiązania skłoniła jednak Google do przeprojektowania projektu i uruchomienia CRD jako samodzielnej usługi dostępnej przez dedykowaną stronę internetową. Od tamtej pory odbiór CRD stopniowo się poprawia. Mimo to wielu użytkowników krytykuje Google za udostępnienie zdalnego pulpitu jako bezpłatnej i łatwo dostępnej usługi, która może być wykorzystywana przez hakerów. Ogólna tendencja CRD jest wyraźna: uczynić zdalny pulpit jak najbardziej powszechnym elementem codziennej pracy z komputerem.

Chrome Remote Desktop: czy warto?

Większość użytkowników Chrome Remote Desktop zgodnie ocenia go jako sprawne i proste rozwiązanie, które zdecydowanie ma więcej zalet niż wad. Konfiguracja jest wyjątkowo łatwa, usługa jest bezpłatna i wymaga jedynie dwóch komputerów z zainstalowaną przeglądarką Chrome. Szeroko chwalone są też szybkość działania i niskie opóźnienia. Interfejs użytkownika jest dopracowany, czego można oczekiwać od produktu Google. Pod względem wydajności CRD może być więc lepszym wyborem niż niejedna bardziej „doświadczona" alternatywa. 

Mimo wszystkich swoich zalet Google jest jednak nadal nowym graczem na rynku zdalnych pulpitów. Widać to w pewnych obszarach: brakuje na przykład wbudowanej opcji czatu. Poważniejszym problemem jest jednak kwestia bezpieczeństwa Chrome Remote Desktop. Aplikacja może mieć najlepszą wydajność i pełen zestaw funkcji, ale nawet 5-procentowa luka bezpieczeństwa wystarczy, by ją zdyskredytować. Chrome Remote Desktop ujawnił już w przeszłości potencjalne słabości w tym zakresie. Brakuje też kilku przydatnych funkcji. 

Poznaj aplikację: wady korzystania z Chrome Remote Desktop

Przyjrzyjmy się bliżej Chrome Remote Desktop i jego wadom. Nie ograniczają się one wyłącznie do wspomnianych problemów z bezpieczeństwem, do których wrócimy w dalszej części artykułu. W tej sekcji omówimy główne wady Chrome Remote Desktop niezwiązane z bezpieczeństwem. 

Brak transferu plików

Jedną z poważniejszych wad Chrome Remote Desktop w porównaniu z innymi popularnymi usługami zdalnego pulpitu jest brak możliwości przesyłania plików między połączonymi systemami. Wielu użytkowników korzysta ze zdalnego pulpitu w pracy lub w celach biznesowych, gdzie wymiana plików między urządzeniami jest niezbędna. Podczas gdy w programach takich jak TeamViewer i AnyDesk, użytkownicy Chrome Remote Desktop muszą sięgać po aplikacje innych firm, żeby przesłać pliki na drugą stronę. To poważny brak ze strony Chrome Remote Desktop, zaskakujący jak na firmę tej klasy co Google.

Brak sesji wielokrotnych 

Chrome Remote Desktop ogranicza użytkownika do jednej sesji zdalnego pulpitu na raz i nic nie wskazuje, żeby miało się to zmienić. Nie ma opcji uruchamiania wielu sesji jednocześnie. Dla porównania: AnyDesk oferuje tę funkcję bezpłatnie, a TeamViewer w ramach miesięcznej subskrypcji. Google nie udostępnia tej możliwości nawet odpłatnie, a wątpliwe jest, czy w ogóle ją obsługuje. To poważne ograniczenie dla programistów i firm, które potrzebują kilku równoległych sesji zdalnego pulpitu. W praktyce sprowadza Chrome Remote Desktop do poziomu narzędzia dla początkujących. 

Brak obsługi wielu monitorów

To naprawdę zaskakujące, bo obsługa wielu monitorów jest standardem w niemal każdej innej usłudze zdalnego pulpitu. Praca na kilku ekranach stała się codziennością dla wielu użytkowników komputerów. Brak tej funkcji w ofercie Google to spora niedogodność. Użytkownicy z wieloma monitorami muszą ręcznie przełączać się między ekranami za każdym razem, gdy chcą wybrać właściwy. Jeśli pracujesz na wielu monitorach i potrzebujesz zdalnego pulpitu, musisz szukać innych rozwiązań, przynajmniej dopóki Google nie zdecyduje się dodać tej obsługi w przyszłej aktualizacji. 

Brak czatu

Przesyłanie plików i obsługa wielu sesji to złożone i wymagające funkcje, więc można Google wybaczyć ich brak. Trudniej jednak zrozumieć, dlaczego firma nie pokusiła się nawet o dodanie podstawowego czatu w usłudze, która w wielu, jeśli nie w większości przypadków wymaga bezpośredniej komunikacji. Wielu serwisantów używa zdalnego pulpitu do rozwiązywania problemów z oprogramowaniem u klientów na odległość. Wiele projektów jest prowadzonych na platformach zdalnych. Chrome Remote Desktop nie zapewnia w tych przypadkach nawet najprostszej formy komunikacji, czyli zwykłego czatu tekstowego. 

Zagrożenia: ryzyko bezpieczeństwa Chrome Remote Desktop

Problemy z bezpieczeństwem Chrome Remote Desktop można podzielić na dwie główne kategorie. Pierwsza to wrodzone słabości, które dotykają wiele usług zdalnego pulpitu, jednak w przypadku Chrome Remote Desktop są one poważniejsze z powodów, które wyjaśnimy za chwilę. Druga kategoria to niezgodność z zaporami sieciowymi. Oba problemy mają swoje obejścia, jeśli naprawdę zależy ci na korzystaniu z Chrome Remote Desktop. Warto jednak wiedzieć, że istnieją alternatywy, które mają te kwestie już skonfigurowane. 

Metody ataku i wbudowane słabości

Najbardziej wyraźną słabością Chrome Remote Desktop jest fakt, że całe bezpieczeństwo twojego komputera, a nawet organizacji, opiera się na haśle do jednego konta Google. Podstawowe połączenie przez Chrome Remote Desktop jest chronione wyłącznie tym hasłem. Hakerzy często stosują zaawansowane techniki, takie jak atak man-in-the-middle, DDoS czy przechwytywanie danych logowania, żeby przejąć sesje zdalnego pulpitu.

Podczas gdy rozwiązaniem stosowanym w aplikacjach takich jak TeamViewer są jednorazowe, unikalne kody ważne tylko przez czas trwania jednej sesji, Chrome Remote Desktop nie oferuje niczego podobnego. Zamiast tego musisz zadbać o długie i bezpieczne hasło, pamiętając jednocześnie, że w takich scenariuszach uwierzytelnianie dwuskładnikowe jest twoim najlepszym zabezpieczeniem. 

Chrome Remote Desktop za zaporą sieciową

Zapory sieciowe innych firm to podstawowy sposób ochrony online dla wielu użytkowników na całym świecie. Choć dostawcy systemów operacyjnych stale poprawiają wbudowane mechanizmy bezpieczeństwa, zapory nadal cieszą się dużą popularnością. Można by więc założyć, że jeśli uznam korzystanie ze zdalnego pulpitu na co dzień za zagrożenie i zabezpieczę się zaporą, wszystko będzie dobrze, prawda? Niekoniecznie. Chrome Remote Desktop jest znany z problemów ze zgodnością z wieloma zaporami sieciowymi. Dla porównania: usługa RDP firmy Microsoft automatycznie uwzględnia ograniczenia zapory i dostosowuje konfigurację, żeby uniknąć problemów z połączeniem. 

Możesz to obejść, tworząc wyjątki dla portów Chrome Remote Desktop w ustawieniach zapory. Domyślnie ruch HTTP jest przesyłany przez port TCP 443, dla którego musisz utworzyć wyjątek. Pozwoli ci to korzystać z Chrome Remote Desktop przy włączonej zaporze, ale to sporo dodatkowej konfiguracji jak na to, żeby po prostu uruchomić podstawowy program. 

Baczne oko: czy możesz monitorować sesję Chrome Remote Desktop?

Coraz więcej osób martwi się o monitorowanie ich aktywności w sieci. Pliki cookie i reklamy ukierunkowane stały się w pewnym stopniu akceptowane, ale szpiegostwo online z każdym rokiem stanowi coraz poważniejszy problem. Zdalny pulpit jest z natury podatny na ingerencje z zewnątrz, o czym już wspomnieliśmy. Wielu użytkowników zastanawia się, czy podczas korzystania z usług zdalnego pulpitu są obserwowani. Omówimy tu dwa rodzaje monitorowania online.

Monitorowanie Administratora

W wielu firmach aktywność pracowników w sieci na urządzeniach służbowych jest monitorowana przez pracodawcę. Jest to zazwyczaj ujęte w umowie o pracę i pozostaje prawem pracodawcy w wielu krajach. Ponieważ komputery w takich firmach są zazwyczaj połączone z serwerem, do którego dostęp ma administrator mogący śledzić aktywność użytkowników, odpowiedź na nasze pytanie brzmi: tak. Jeśli twój pracodawca ma dostęp administratora do twojego służbowego komputera, może bez trudu podglądać i monitorować twoją sesję zdalnego pulpitu. A co z monitorowaniem przez strony internetowe?

Monitorowanie przez strony trzecie

Drugi rodzaj monitorowania online polega na tym, że strony internetowe używają skryptów i kodu do wykrywania, czy korzystasz z określonych aplikacji lub usług. Na przykład wiele stron zabraniających usług VPN potrafi wykryć użytkowników próbujących połączyć się przez VPN i odmówić im dostępu. W przypadku zdalnego pulpitu większość stron internetowych nie zawraca sobie tym głowy, bo nie stanowi on dla nich poważnego zagrożenia. A nawet gdyby próbowały to wykryć, co wymagałoby zaawansowanego kodu, zobaczyłyby jedynie zaszyfrowane dane. Na korzyść Google trzeba przyznać, że szyfrowanie w Chrome Remote Desktop jest konsekwentnie stosowane. 

Podsumowanie: czy powinieneś używać Chrome Remote Desktop?

Na koniec określmy, kto skorzysta na Chrome Remote Desktop najbardziej. W istocie jest to prosta i dostępna implementacja protokołu zdalnego pulpitu, która spełnia podstawowe wymagania. Jeśli potrzebujesz tylko prostego połączenia zdalnego bez przesyłania plików i komunikacji, Chrome Remote Desktop w zupełności wystarczy. Gdy jednak zapragniesz czegoś więcej, szybko napotkasz ograniczenia. Brak czatu, obsługi wielu monitorów, wielu sesji i przesyłania plików. 

Chrome Remote Desktop po prostu nie jest przeznaczony dla większych firm, które potrzebują części lub wszystkich wymienionych funkcji jako elementu swojego środowiska zdalnego pulpitu. Dochodzi do tego kwestia zapór sieciowych, o której wspomnieliśmy, oraz konieczność włączenia uwierzytelniania dwuskładnikowego na koncie Google. Jeśli należysz do tej drugiej grupy, lepiej wybrać alternatywy, takie jak AnyDesk lub płatne plany TeamViewera. Możesz też skorzystać z wbudowanego Microsoft RDP, korzystając z naszego przewodnika tutaj.

Wnioski

Chrome Remote Desktop zapewnia bardzo przystępne i proste w obsłudze środowisko zdalnego pulpitu. Osiąga to kosztem wielu funkcji, skupiając się na samym połączeniu zdalnym dla codziennych użytkowników. Wspomnieliśmy już o alternatywach oferujących bogatszy zestaw możliwości, takich jak TeamViewer i AnyDesk.

Innym sposobem korzystania z usług zdalnego pulpitu jest wybór dostawców online, którzy oferują najbardziej dopracowane rozwiązanie dostępne z jednego miejsca. Takie usługi zwykle oferują największe możliwości konfiguracji spośród wszystkich dostawców i pozwalają korzystać z różnych platform w zależności od potrzeb. Cloudzy oferuje własny zestaw spersonalizowanych usług RDP w bardzo konkurencyjnej cenie subskrypcji. Obejmuje on ponad 12 lokalizacji serwerów na całym świecie, wsparcie dla chmury, dedykowane zasoby, minimalne opóźnienia, pomoc techniczną 24/7 oraz imponujący wskaźnik dostępności na poziomie 99,95%. Dostępna jest też gwarancja zwrotu pieniędzy przez 7 dni bez zadawania pytań.

RDP-vps Potrzebujesz zdalnego pulpitu?

Niezawodne serwery RDP z dostępnością 99,95%. Zabierz swój pulpit ze sobą i łącz się z głównych miast w USA, Europie i Azji.

Kup serwer RDP

Często zadawane pytania

Czy Chrome Remote Desktop jest bezpieczny?

Generalnie tak. Jednak Chrome Remote Desktop wypada słabiej w porównaniu z innymi usługami RDP, takimi jak Microsoft RDP czy dostawcy zewnętrzni, jak TeamViewer i AnyDesk. Ryzyko związane z bezpieczeństwem Chrome Remote Desktop można zminimalizować, włączając uwierzytelnianie dwuskładnikowe i stosując silne hasło.

Czy powinienem używać Chrome Remote Desktop w publicznej sieci WiFi?

Nie. Nawet przy włączonym uwierzytelnianiu dwuskładnikowym i silnym haśle udostępnianie komputera przez połączenie zdalnego pulpitu w publicznej sieci WiFi to proszenie się o kłopoty. Unikaj korzystania z niego w miejscu pracy i innych publicznych punktach dostępu WiFi, takich jak restauracje i kawiarnie, żeby chronić swoje dane. 

Jakie platformy obsługuje Chrome Remote Desktop?

Chrome Remote Desktop obsługuje obecnie różnorodny zestaw systemów operacyjnych. Wszystkie są obsługiwane między platformami, co oznacza, że możesz używać dowolnego z nich do sterowania urządzeniem działającym na innym systemie. Aktualnie obsługiwane platformy to Microsoft Windows, MAC OS, Android, iOS oraz Chrome OS. Użytkownicy Linux mają dostęp do wersji Beta. 

Udostępnij

Więcej z bloga

Czytaj dalej.

Zagrożenia bezpieczeństwa: czy Chrome Remote Desktop jest bezpieczny? Grafika przedstawiająca logo Google na futurystycznej tarczy z kłódką oraz branding Cloudzy.
Zdalny dostęp i przestrzeń robocza

Czy Chrome Remote Desktop jest bezpieczny? Omówienie zagrożeń

Wyszukałeś Chrome Remote Desktop i znalazłeś frazę „zagrożenie bezpieczeństwa" z nią związaną. To jest uzasadnione pytanie, a zasługuje na precyzyjną odpowiedź zamiast

Rexa CyrusRexa Cyrus 12 minut czytania
Ciemnoniebieska grafika techniczna przedstawiająca szafę serwerową z unoszącymi się ekranami interfejsu, z napisem "Pełny przewodnik – czym różni się VDI od VM" oraz logo Cloudzy.
Zdalny dostęp i przestrzeń robocza

Czym różni się VDI od VM? (Przewodnik 2026)

Przedsiębiorstwa tracą ogromne budżety, próbując jednocześnie zabezpieczyć pracowników zdalnych i skalować zasoby backendowe. Maszyna wirtualna (VM) to izolowane środowisko obliczeniowe działające jako samodzielne

Rexa CyrusRexa Cyrus 12 minut czytania
AnyDesk vs. TeamViewer – grafika przedstawiająca oba narzędzia zestawione ze sobą do porównania+Cloudzy logo+tagline+description
Zdalny dostęp i przestrzeń robocza

AnyDesk vs. TeamViewer: Jak działają i które jest lepsze w 2026 roku

Wyobraź sobie, że jesteś po drugiej stronie świata i pilnie potrzebujesz dostępu do swojego domowego lub biurowego komputera, ale nie ma możliwości, żeby dotrzeć do niego wystarczająco szybko. Istnieje kilka rozwiązań, które

Jim SchwarzJim Schwarz Czas czytania: 15 minut

Gotowy do wdrożenia? Od 2,48 USD/miesiąc.

Niezależna chmura od 2008 roku. AMD EPYC, NVMe, 40 Gbps. Zwrot pieniędzy w ciągu 14 dni.